Nieodrobiona lekcja o Auschwitz

Publié le par Muratko Muratko

 

NIEOROBIONA LEKCJA o AUSCHWITZ

 

Kolejna okragla i hucznie obchodzona rocznica zwiazana z II wojna swiatowa byla okazja do refleksji nad historia. Refleksja o tyle wazna, ze w niej znajduja sie odpowiedzi na wiele pytañ dotyczacych bezposrednio dnia dzisiejszego. Wazna równiez z tego powodu, ze Auschwitz przypomina o liczbie ofiar, która jest dla nas niewyobrazalna. W takich chwilach nasuwa sie mysl, ze po drastycznych doswiadczeniach ludobójstwa – w tym przypadku nazistowskich Niemiec, ich groza powinna skutecznie powstrzymywac czlowieka od podobnych „fatalnych omylek”. Jak pokazuja codziennie wiadomosci telewizyjne, pierwsze strony gazet, donosza spikerzy radiowi: „krew plynie dalej / przekracza horyzont ciala / granice fantazji / - bedzie chyba potop” (Z. Herbert). Niestety zabraklo niektórym osobom tej refleksji. Co gorsza, osoby te decyduja o losach milionów i reprezentuja cale narody. Zamiast z pokora pochylic czolo przed ofiarami i spróbowac zrozumiec zródla ich tragedii, woleli dyskontowac okazje dla wlasnych, doraznych potrzeb politycznych.

      Data 27 stycznia 1945 roku zapisana zostal w kalendarzu jako dzieñ wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau z rak Niemców. Wojskami, które zmusily hitlerowców do ucieczki i porzucenia obozu, byly radzieckie oddzialy 1. frontu ukraiñskiego. Przestal funkcjonowac najwiekszy niemiecki obóz zaglady. Przypomnijmy sobie kilka informacji zeby miec jasnosc Obóz Auschwitz zalozony zostal przez Niemców wiosna 1940 roku jako miejsce przetrzymywania polskich wiezniów politycznych. Umieszczani byli w
niej najwybitniejsi Polacy, których hitlerowcy obawiali sie jako potencjalnych przywódców narodu polskiego. Ze wzgledu na swietna lokalizacje w samym centrum Europy i dogodne warunki komunikacyjne, obóz postanowiono rozbudowac i wykorzystac do „ostatecznego rozwiazania kwestii zydowskiej”. We wrzeœniu 1941 roku Niemcy przeprowadzili pierwsze próby z cyklonem B. Od 1942 roku zaczal dzialac obóz w Brzezince (Birkenau) i mial w nim miejsce najwiekszy masowy mord w dziejach ludzkosci. Do stycznia 1945, kiedy obóz zostal porzucony przez hitlerowców, wymordowano w nim najprawdopodobniej 1,5 mln ludzi (okolo 85% to byli Zydzi, 10% Polacy, wsród pozostalych blisko 30 narodowoœci najliczniej reprezentowani byli
Cyganie i radzieccy jeñcy wojenni). Liczba ofiar jest trudna do dokladnego okreœlenia a rózne opracowania podaja nawet 2-2,5 mln zamordowanych.
Najwyzszy Trybunal Narodowy, ten sam, który skazal na smierc komendantów obozu R.Hössa i A.Liebehenschala, przyjal po wojnie, ze zginêlo tu 2,8 mln osób. Podkreslic nalezy, ze jest to najwiekszy grób Zydów i Polaków zamordowanych podczas II wojny swiatowej.

      Tym, co laczy czas obecny z dniami zaglady sprzed 60 lat sa cynizm i hipokryzja Zachodu i Rosji oraz odrzucanie prawdy historycznej.
Przez przedstawicieli wielu krajów rocznica w minimalnym stopniu zostala otraktowana jako hold zlozony ofiarom totalitaryzmu hitlerowskiego.
Szczególnie w przypadku prezydenta Rosji – Wladimira Putina, obchody posluzyly jako sposobnosc do uzasadniania watpliwych celów politycznych.
Zupelnie nie na miejscu bylo w kontekscie rocznicy poruszanie spraw Czeczeni. Absolutnym brakiem wyczucia i chociazby szczatkowego taktu jest przedstawienie eksterminacji Czeczeñców jako slusznej i pozadanej walki z terroryzmem. Zaslugi armii radzieckiej w wyzwalaniu obozu zostaly wyolbrzymione. W czasie, gdy zwiadowcy sowieccy dotarli do obozu Auschwitz, nie bylo w nim juz Niemców, a pozostalymi chorymi i rannymi wiezniami opiekowali siê okoliczni mieszkañcy i siostry zakonne z pobliskiego zgromadzenia. Abstrahujac od Czeczeni, ludobójstwo zostalo popelnione równiez w lasach Katynia, Charkowa i Miednoje. O tych zaslugach ZSRR prezydent Rosji nie raczy pamietac. No ale czego wymagac od wysokiego ranga funkcjonariusza KGB.
Mozna chyba tylko stwierdzic, ze „stracil doskonala okazje by milczec”.

      Jak juz jestesmy przy cytatach zachodnioeuropejskich, warto skorygowac „nowa wizje historii” wedlug deputowanych do parlamentu europejskiego. Co jak co, ale wybryki Putina to przy tym betka. Nawet jesli ostateczny tekst uchwaly z okazji obchodów rocznicy uwolnienia obozu oswiecimskiego nie przeinacza prawdy o historii, to proces dochodzenia do konkretnych sformulowañ wymaga przynajmniej skromnego komentarza. W jednej z wersji, obok ofiar zydowskich, polskich i romskich znalezli sie
homoseksualisci. Mieszanie pojec i sugerowanie, ze homoseksualisci to jakis naród, jest klamstwem bardzo grubego kalibru. Innym rarytasem bylo tlumaczenie pewnej pani posel z parlamentu europejskiego, przedstawicielki Niemiec, ze uzycie w wyrazeniu „niemiecki obóz koncentracyjny” przymiotnika „niemiecki” – i tu uwaga! – zbyt jednoznacznie wskazuje na naród niemiecki jako na sprawców tragedii. Przepraszam bardzo, ale czy Holocaust byl dzielem krasnoludków? Obozy zbudowalo i utrzymywala Rzesza Niemiecka – pañstwo Niemców, którego przywódca byl wybrany w demokratycznych wyborach zbrodniarz. Jak w zwiazku z tym potraktowac uzywana w prasie zachodniej zbitke „polskie obozy zaglady”? Przymiotnik „polski” wskazuje na Polaków jako na sprawców mordu, zmienia ofiary w oprawców. Mozliwe, ze pani posel byla na wagarach, gdy w szkole odbywala sie lekcja o Auschwitz. Chociaz, z drugiej strony, moze w ramach oszczedzania Niemcom
bólu spowodowanego niechlubnymi kartami z dziejów narodu, to nauczyciel
„zapomnial” taka lekcje przeprowadzic. W takiej sytuacji opowiadam sie za powtórzeniem amerykañskiej inicjatywy, zrealizowanej zreszta na Bawarczykach, by wszyscy Niemcy musieli przymusowo przechodzic przez muzea bylych obozów zaglady w celu naocznego przekonania sie jak one wygladaly i co w nich sie dzialo. To Niemcy wywolaly II wojne swiatowa. To Niemcy stworzyly i prowadzily obozy smierci. Niestety coraz wiêcej Niemców temu zaprzecza i twierdzi, ze Oswiecim to „polski obóz”, a oni nie maja z tym wiele wspólnego. Zjawisko to widac nie w marginalnych srodowiskach opiniotwórczych, lecz w czolowych mediach naszych zachodnich sasiadów.
Wspomniane klamstwa byly rozpowszechniane na przyklad przez magazyn „Der Spiegel” oraz przez DPA (Niemiecka Agencja Prasowa).

      Co gorsze, w zaklamywaniu historii udzial biora równiez Amerykanie. Jeden z najbardziej wplywowych dzienników w Stanach Zjednoczonych – „New York Times”, opublikowal 27 stycznia 2005 roku artykul Craiga Smith’a, w którym czytamy: „Obchody oznaczaja dla poszczególnych narodów rózne rzeczy: dla Rosji jest to upamietnienie jej czesto pomijanej roli jako wyzwolicielki, natomiast dla Polski i pozostalych pañstw Europy Srodkowej jest to zarówno fragment stopniowego uznawania swego udzialu w zabijaniu, jak równiez szansa do zblizenia sie do Europy.” Ten sam dziennik podczas wojny nawet nie opublikowal informacji o tym co sie dzialo
m.in. w obozie w Auschwitz. Mimo relacji naocznych swiadków, redaktorzy i wlasciciele gazety (zreszta pochodzenia zydowskiego) nie przyjmowali do wiadomosci faktów. Nie oni jedni, to prawda. Jak widac, przez 60 lat niewiele sie zmienilo. Zle, jesli cytowane zdanie jest efektem niedouczenia dziennikarza. Jeszcze gorzej, jezeli wynika ze zlej woli osoby, która doskonale zdaje sobie sprawe z tego, jak bylo naprawde.

      W latach 1942-1943 do aliantów zachodnich docieraly informacje o zagladzie Zydów w gettach i w obozach smierci. Jednym z najbardziej zasluzonych w zdobyciu i przekazaniu materialów swiadczacych o zbrodniach ludobójstwa byl kurier AK - Jan Karski. Z narazeniem zycia zbieral wiadomosci o zbrodniach nazistowskich a swoje relacje zdal przywódcom Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i organizacjom zydowskim. Nikt mu nie chcial wierzyc a jego sprawozdania ladowaly w koszu na smieci. Znamienna jest reakcja prezydenta USA – Franklina D. Roosevelta, który
przerwal Karskiemu podczas prezentowania informacji o zagladzie Zydów i byl bardziej zainteresowany sytuacja koni w Polsce. Dla scislosci podam, ze byl to lipiec 1943 roku.

      Tak samo, jak nie mozna zaprzeczac, ze Holocaust mial miejsce, tak samo nie mozna utrzymywac, ze Polacy byli jego sprawcami.
Auschwitz-Birkenau to cmentarz miedzynarodowy. Wsród ofiar, po Zydach, najliczniej mordowano wlasnie Polaków. Najlepiej skomentowal to profesor Wladyslaw Bartoszewski, byly wiêzieñ obozu: „Jesli beda utrzymywac, ze obozy byly dzielem Polaków, to ja bede utrzymywal, ze zamkneli mnie w nich Francuzi”. Zaskakuje to, ze polska dyplomacja niewiele robi w kierunku polepszenia sytuacji. W stwierdzeniu, ze historia lubi sie powtarzac chodzi o to, ze dzialaja te same mechanizmy. Jednym z nich jest fatalne w skutkach zaklamywanie rzeczywistosci. To wlasnie z falszu i nieprawdziwych teorii zrodzily sie upiory totalitaryzmów obu kolorów – brunatnego i
czerwonego. Odrzucanie prawdy o historii po raz kolejny moze doprowadzic tylko do jednego – bardzo bolesnej powtórki. Warto wiec odrobic lekcje. W tym przypadku jest to lekcja o Auschwitz – obozie smierci stworzonym i prowadzonym przez Niemców, najwiekszym w dziejach ludzkosci mordzie na Zydach, najwiekszym grobowcu Polaków.



      Stosunki Miedzynarodowe

      Jakub Kozera, 31 stycznia 2005

Publicité

Publié dans muratko

Pour être informé des derniers articles, inscrivez vous :
Commenter cet article